Wszystko jest do dupy gdy twoja siostra jest super modelką ,a ty jesteś nikim . Twoja prawdziwa mama nie żyje, a tata zajmuje się większości karierą swojej przyszywanej córki i jej mamusią. Ktoś powie ,, Dziewczyno co ty w ogóle mówisz ?! Jesteś popularna w internecie , nagrałaś płytę . Masz wszystko czego chcesz bogactwo, sławę , dosłowanie wszystko '' W dupie mam to że jestem nagrałam płytę , może i jestem sławna ale nie wystarczająco muszę przebić moją siostre. Kocham ją ale ona nie zasługuje na to wszystko . Więc postanowiłam zrobić to o czym od tylu miesięcy myślałam. Pojechać z nią w tą jak nazwać trasę czy coś. Będę jej tak uprzykrzać życie że będzie miała dość, wtedy to ja zostane najlepsza . Ale oczywiście nie mogę zapomnieć o nim. ON był dla mnie wszystkim , byliśmy przyjaciółmi znaczy można tak to nazwać chociaż czasem zachowywaliśmy się jak para , całowanie te sprawy. Ale umownie byliśmy tylko przyjaciółmi. Nawiązując do tego wszyscy mają o mnie jedno zdanie ,, szmata '' nie wiem czemu ? A może przez to że nie jestem jak ta każda dziewczyna, nie mam kilo tapety na twarzy, nie pokazuje dupy żeby chłopacy na mnie lecieli , słucham takiej muzyki jak mi się podoba, pale , pije , czasem nawet ćpam ale jestem wtedy do cholery sobą . Nie mam mnóstwa przyjaciółeczek jak inne słitaśne dziewczynki. Jestem sobą a teraz właśnie obmyślam plan co zrobić żeby mojej siostrzyce zepsuć kariera. Nie tak do końca ale chodzi o to żebym to ja była GÓRĄ.
Oczami Barbary
Weszłam spokojnie do domu . Rzuciłam klucze na ławę i pobiegłam do Viki chciałam oświadczyć jej nowiną. Ona już pewnie wiedziała co chce jej powiedzieć. Wbiegłam i rzuciłam się na nią .
- Viki słuchaj gadałam z menagerem i możesz ze mną jechać , potrzebują właśnie też jeszcze jednej modelki będziemy razem wszędzie- zaczełam się cieszyć jak głupia.
-O to wspaniale - poczułam jak się do mnie przytula
- Już za nie całe dwa tygodnie wylatujemy nie mogę się doczekać - uśmiechnęłam się i wyrwałam się z jej uścisku
-Ale znowu to ty będziesz na głównych okładach ja będę tylko stała obok i będę kojarzona to ta siostra Barbary - widziałam smutek a zarazem złość w jej oczach
-Przecież wiesz że tak nie będzie mała nie przejmuj się - teraz to ja ją przytuliłam
-No dobra- powiedziała to dość głosno- ale i tak cię zniszczę - dodała cichym tonem
-Co powiedziałaś - spojrzałam się na nią nie dowierzając
-Nic przecież nawet nie wypowiedziałam słowa- zaczęła się plontać
-Może mi się przesłyszało dobra lece - po tych wypowiedzianych słowach zeszłam na dół i zaczęłam myśleć czy te ostatki wyrazów na pewno mi się nie przesłyszały.
JEŚLI BĘDĄ DWA KOMENTARZE DODAMY PIERWSZY ROZDZIAŁ !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz